postawimy dom
w tych czterech ścianach
zamieszkamy razem
w nim wszystkie sprzęty
postawimy na swoim
od słowa do słowa
od deski do deski
z naszych dłoni otwartych
postawimy dom
zamknięty na dwa zamki
dwóch złotych obrąc
wymarzony.mojabudowa.pl - od 19-10-2009 blog czytało 27118, (wpisów: 116, komentarzy: 545, obserwuje: 21) |
| Projekt domu: PROJEKT WŁASNY |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | miejsce budowy: LUBUSKIE |
| Liczba blogów: | 3835 |
| Liczba wpisów: | 64285 |
| Liczba komentarzy: | 243205 |
| Liczba zdjęć: | 190546 |
| Użytkownicy online: | 329 |
zmobilizowałam się do kolejnego wpisu, chociaż prawdę mówiąc tak niewiele się zmieniło, że nie zamierzałam narazie pisać. Obserwuję Wasze blogi na których tyle się dzieje, że aż czasami łapie chandrę-z powodu braku czasu i funduszy nasze tempo jest żółwie. Miło jednak, że ktos o mnie pamięta.
My ze względu na niesprzyjające warunki glebowe i pogodę utkneliśmy w martwym punkcie. Założyliśmy sobie, iż najpierw zajmiemy sie otoczeniem wokół domu gdyż ta cho..... glina nie daje nam wejść i wjechać bezproblemowo. Nawieźliśmy chyba ponad 20 przyczep ziemi, pan koparką ładnie nam to wyrównał, jednak okazało się, że warstwa jest za cienka i glina wyszła na wierzch. Trawy nie zdążylismy posiać więc mamy totalne błotkowo. W tym momencie pomimo iż nie ma śniegu ani mrozu nic nie można u nas zrobić. Toniemy więc w tym błocie i czekamy na wiosnę, kiedy to da radę wjechać choćby ciągnik. Każdego dnia zastanawiamy się czy podjedziemy autami, czy będziemy je musieli zostawic na dole.
Udało nam się ogrodzić jedną stronę siatką i z przodu zalać słupki, trochę też poszerzyliśmy wjazd i złagodziliśmy go. Na to zamierzamy połozyć podkłady, a w przyszłości coś ładniejszego-może kostkę.
Pochwalę się, że sama ułożyłam z kostki chodniczek do naszego domku, jednak brak jeszcze połączenia z wjazdem i troche to nieskładnie wygląda, ale i tak jestem z siebie dumna.
Z racji tego, iż wróciłam do pracy, a i bliźniaki są nadal absorbujące-czas mam wypełniony po brzegi i irytuje mnie, że nie mam czasu dopieścić naszego domku. Poza tym ściany nie są już tak czyste, gdyż bliźniaki uwielbiają je smarować swoimi brudnymi łapkami no i borykamy się z wilgocią.
Jedank radość z mieszkania (juz pół roku) jest ogromna. Pierwsze Święta, pierwsza choinka-to wszystko jest jak spełnienie marzeń, więc pomijając wszelkie trudy i niedogodności jestesmy TU szczęśliwi.
W najblizszym czasie zrobię kilka zdjęć i je dodam.
Nasza pierwsza choinka "na swoim".
Pierwsza Wigilia
Pierwsze prezenty od Świętego i moja kochana TRÓJCA.
A na koniec sprawcy brudnych ścian:)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za pamięć. Mam nadzieję, że wkrótce się odezwę.
cudowna ta Wasza trójca :)
Wszystkiego dobrego w Nowym Roczku!!!
ale już tęskniłam za Tobą tak zamilkłaś
.... kurcze bliźniaki juz takie duże a ja cały czas mam w pamięci Twoje żale, że na strop nie mogłaś wejść z brzusiem... :)))
z błotkiem możemy podać sobie rękę a gdybym pokazała Ci jaki nam Tomek chodniczek od auta do domu ułożył to padłabyś ze śmiechu :)
czekam na kolejny wpis, nie milcz tak! obiecaj!
buzial
Zacznę może od fotorelacji a potem wszystko opowiem:
góra:
nasza sypialnia
.jpg)

drzwi z sypialni do garderoby (prawe)

pokój bliźniaków

Pokój Bartosza

korytarz górny

Dół:
salon

kuchnia


łazienka dolna

Dom z zewnątrz też się nieci zmienił:



To tyle jesli chodzi o zdjęcia.
A co u nas? W tym momencie panowie kończą podbitke. My ciągle coś grzebiemy w środku-jest jeszcze duzo do zrobienia, garaż i warsztat nietkniety, w kotłowni płytki nie dokończone, drzwi na strych nie założone i mnóstwo innych czasochłonnych rzeczy. Czekamy także na stolarza, który ma nam zrobić schody, ale najpierw musimy je wylać masą samopoziomującą.
Na zewnątrz trochę podrównaliśmy teren i będziemy walczyć z wjazdem i ogrodzeniem, a potem utwardzeniem terenu.
Papiery w nadzorze już złozone musimy teraz odczekać przepisowe trzy tygodnie i mozemy się meldować.
Jeszcze nie mieszkamy-tylko pomieszkujemy w weekendy bo inaczej przy naszych bliźniakach nic byśmy nie zrobili.
Niestety z braku funduszy zabieramy wszystkie stare meble i narazie będą musiały być. Nowe sa tylko meble i sprzęt do kuchni.
W górnej łazience też pustki-stoi tylko pralka i wanna. No cóz z biegiem czasu sie urządzimy.Teraz postaram sie zająć troszkę ogrodem. Ale to już temat na zieloneblogi,pl.
Pozdrawiam wszystkich którzy o nas pamietali i nam kibicowali.
Ja też w wolnych chwilach do was zagladalam i jestem pod wrazeniem.
Jeszcze sie odezwe.
fajnie że wróciłaś :)
ja Ci powiem, że na początku zauważałam wszytskie te niedokończone rzeczy i strasznie mnie wkurzały.... a teraz.... 3/4 już nie widzę :))) są plusy i minusy takiej sytuacji :))))
Pozdrawiam serdecznie całą familijkę:)
odwiedzających. Obecnie przebywamy prawie cały czas na budowie-jeszcze nie mieszkamy, ale często nocujemy-tylo w ten sposób coś przy moich bliźniakach mogę tam podokańczać.
Właśnie "robi się" elewacja i kończymy odbiory-niestety jeszcze nie mamy internetu, żeby w wolnej chwili napisać. Jak wrócimy to wszystko nadrobię.
Pozdrawiam wszystkich czytających. Miło, że o nas pamiętacie:)
czekam z niecierpliwością na dokładną relację
podziwiam Cię Kobieto!!!

Niedorobiony cokól w wiatrołapie

salon

zawieszone szafki w kuchni
cd nastąpi jak tylko znajdę wolną chwilę.
Pozdrawiam wszystkich, którzy jeszcze o mnie pamiętają:)
suprancko!!!!!!
pow. użytkowa: 166.4 m²
pow. zabudowy: 205.5 m²
poddasze: Brak/stryszek
nachlenie dachu: 30 °
wysokość: 7.7 m
pokoje: 3
pow. użytkowa: 117.2 m²
pow. zabudowy: 144.9 m²
poddasze: Użytkowe
nachlenie dachu: 25 °
wysokość: 6.7 m
pokoje: 4







